Cel
Właściciel BMW 320d jeździ głównie w trasie i zależało mu na większej elastyczności — pewniejszym wyprzedzaniu i mniejszej liczbie redukcji — bez żadnych zmian mechanicznych. To klasyczne zastosowanie Stage 1: optymalizacja samego oprogramowania w ramach rezerw konstrukcyjnych silnika.
Jak to zrobiliśmy
Zaczęliśmy od diagnostyki i pomiaru mocy „przed", żeby potwierdzić, że silnik osiąga wartości fabryczne i jest gotowy na modyfikację. Następnie przygotowaliśmy indywidualną mapę pod ten konkretny egzemplarz — nie gotowca z internetu — i wgraliśmy ją z zabezpieczeniem zasilania (GYSFlash). Po wgraniu zweryfikowaliśmy parametry pracy: ciśnienie doładowania, temperatury i korekty wtrysku.
Efekt
Pomiar „po" potwierdził wzrost z ok. 190 do ~220 KM i +70 Nm momentu, dostępnego niżej w zakresie obrotów — dokładnie tam, gdzie liczy się w codziennej jeździe. Spalanie przy zachowanym stylu jazdy pozostało na tym samym poziomie. Oryginalny wsad zarchiwizowaliśmy, więc w każdej chwili można wrócić do stanu fabrycznego.


