Z czym przyszedł klient
Klient znalazł ogłoszenie: Mitsubishi i-MiEV z 2011 roku, przebieg 116 000 km, cena atrakcyjna jak na miejskie EV. Sprzedający zapewniał, że auto jest w pełni sprawne, „bateria trzyma". Przed decyzją klient zamówił u nas pełną inspekcję - dojechaliśmy do auta z Autel MaxiSys Ultra EV.
Co pokazał pomiar baterii
Na pierwszy rzut oka pakiet wyglądał zaskakująco dobrze jak na 15-letnie auto: wszystkie ogniwa wyrównane w wąskim zakresie 4,100-4,105 V (delta zaledwie 5 mV), temperatury modułów równe, bez śladów przegrzewania. Gdyby patrzeć tylko na ogniwa - podręcznikowy stan.
Ale jedno pole raportu zapaliło nam czerwoną lampkę: wskaźnik SoH pozostał szary - „N/A". Stanu zdrowia baterii nie dało się odczytać, bo - jak za chwilę wykazała pełna diagnostyka - sterownik zarządzania baterią (BMS/BMU) był uszkodzony. To nie jest kosmetyczny brak w raporcie - to objaw usterki.
Skan 24 modułów: 8 błędów, w tym jeden krytyczny
Pełna diagnostyka wyjaśniła sprawę. W sterowniku zarządzania baterią (BMU) siedział aktywny błąd P1A51 - uszkodzenie pamięci EEPROM, potwierdzony niezależnie od strony głównego sterownika napędu (P1AE6 „EEPROM fail BMU" w EV-ECU). BMU to mózg baterii: liczy SoH, pilnuje balansowania i limitów ładowania. Z uszkodzoną pamięcią jego dane są niewiarygodne - dzisiejsze „zdrowe ogniwa" mogły być mierzone przez chory system.
Do tego doszły: zapisany błąd C202A - wydłużony czas pracy pompy podciśnienia (to ona buduje wspomaganie hamulców w EV) oraz seria błędów komunikacji CAN w ABS, liczniku, immobilizerze i module ETACS.
Rekomendacja
Naprawa oznaczałaby wymianę lub programowanie BMU - część rzadka, do 15-letniego auta trudno dostępna, o niepewnym koszcie. W zestawieniu z ceną auta ryzyko było nieproporcjonalne. Przedstawiliśmy klientowi raport z liczbami i jasną rekomendację: odradzamy zakup. Klient zrezygnował - koszt inspekcji uchronił go przed autem, którego najdroższy i najważniejszy podzespół był zarządzany przez uszkodzony sterownik.
To dokładnie ten scenariusz, dla którego istnieje inspekcja przed zakupem: sprzedawca mówi „sprawna", ogłoszenie wygląda dobrze, a prawda siedzi w pamięci sterownika.




