ECU Technik
Wróć do bloga
9 min czytaniaECU Technik

Jak sprawdzić Teslę Model 3 przed zakupem? Bateria, wersje, SOH i pułapki

teslamodel 3evinspekcja przed zakupemsohbateria trakcyjnaporadnik
Jak sprawdzić Teslę Model 3 przed zakupem? Bateria, wersje, SOH i pułapki

Dlaczego zasięg z ekranu to nie stan baterii

Tesla Model 3 to dziś najczęściej wybierany używany elektryk w swojej półce cenowej - jest go dużo, ma dobre osiągi i zasięg, a konstrukcja jest już nieźle poznana. Ma jednak tę samą cechę co każdy elektryk: najdroższy element auta, bateria wysokonapięciowa, jest dla kupującego praktycznie niewidoczny.

Największa pułapka to zaufanie do liczby zasięgu na ekranie. Wyświetlany zasięg zależy od kalibracji licznika, temperatury i stylu jazdy - a nie od realnego stanu ogniw. Auto po resecie albo po kilku pełnych ładowaniach potrafi pokazać optymistyczną liczbę, która nie ma pokrycia w kondycji pakietu. Zdrowa i podstarzała bateria wyświetlą podobny zasięg; różnicę widać dopiero na pomiarze pod obciążeniem.

Dlatego przy Modelu 3 pomiar stanu baterii przed zakupem to nie „miły dodatek", tylko rdzeń decyzji.

Nie każdy Model 3 to ten sam Model 3 - wersje

Zanim w ogóle zaczniesz oglądać konkretny egzemplarz, ustal, którą wersję kupujesz - bo to zmienia i baterię, i to, na co uważać:

  • Standard Range Plus (SR+) - napęd na tył (jeden silnik), mniejszy pakiet, w starszych rocznikach ogniwa pryzmatyczne LFP (w wersjach chińskich) albo NCA. LFP lubi być ładowany do 100% i jest odporny, ale ma słabszy zasięg zimą.
  • Long Range AWD (Dual Motor) - dwa silniki, największy pakiet, ogniwa NCA. To wersja, którą kupuje większość szukających zasięgu.
  • Performance - ten sam pakiet co LR, ale mocniejsze wysilenie napędu; sprawdź, czy auto nie było „katowane" na torze (opony, tarcze, temperatury w logach).

Rocznik i rynek pochodzenia (europejski, amerykański, chiński) decydują o chemii ogniw i o tym, jak czytać wyniki. To pierwsza rzecz, którą ustalamy z VIN-u.

Na co patrzeć przy Modelu 3 - poza baterią

Bateria jest najważniejsza, ale nie jedyna. Zanim przejdziemy do pomiaru pakietu, warto sprawdzić:

  • Wersję komputera (HW) i pamięć MCU - w starszych autach bywała podatność pamięci eMMC; w Modelu 3 problem jest rzadszy niż w S/X, ale historia wymiany MCU i aktualne oprogramowanie warto potwierdzić.
  • Konto i historię Tesli - czy auto ma czyste konto, jakie funkcje są wykupione (Autopilot, dogrzewanie), czy nie ma otwartych spraw serwisowych.
  • Nadwozie i podwozie - Model 3 ma sztywną konstrukcję; ślady powypadkowe (nierówne szczeliny, ślady lakierowania, uszkodzenia progów, w których biegnie pakiet) to sygnał ostrzegawczy przy aucie z baterią w podłodze.
  • Ładowanie - sprawność ładowania AC i DC, stan gniazda, brak błędów ładowarki pokładowej.

Sedno: jak czytamy stan baterii

Tu zaczyna się właściwa robota. Podłączamy Autel MaxiSys Ultra EV i zdejmujemy pełny obraz pakietu HV pod realnym obciążeniem - nie jedną liczbę z komputera, tylko zachowanie ogniw w ruchu. Patrzymy na cztery rzeczy:

  1. 1.Maksymalną dostępną energię (kWh) - ile pakiet realnie potrafi zmagazynować dziś, w porównaniu z wartością fabryczną dla danej wersji. To najuczciwszy odpowiednik „SOH" dla Tesli.
  2. 2.Rozrzut napięć między ogniwami (delta) pod obciążeniem - klucz całej diagnozy. Równy pakiet trzyma ogniwa blisko siebie; pojedyncze ogniwo odstające w dół pod obciążeniem to pierwszy sygnał zmęczenia, którego żaden ekran nie pokaże.
  3. 3.Temperatury ogniw - Model 3 ma chłodzenie cieczą (w odróżnieniu od pasywnego Leafa), więc równe temperatury bez gorących punktów to znak, że układ termiczny działa.
  4. 4.Zakres napięć i brak ogniwa-outsidera - żeby wykluczyć uszkodzony pojedynczy segment.

Przykład z naszego warsztatu: Model 3 LR AWD 2020, 107 tys. km

Na jednej z ostatnich inspekcji sprawdzaliśmy Model 3 Long Range AWD z 2020 roku, przebieg 107 000 km. Pomiar Autelem dał jednoznaczny obraz:

  • maksymalna dostępna energia 78,4 kWh (220,8 Ah przy 355,2 V) - dla Long Range to wynik bliski fabrycznemu, degradacja po 107 tys. km niewielka,
  • rozrzut napięć 96 ogniw poniżej 50 mV pod obciążeniem - tylko dwa ogniwa muskały próg (32 i 48 mV w chwili największego poboru), reszta w normie,
  • temperatury równe, 18-20°C, bez gorących punktów,
  • zakres napięć 3,23-3,99 V, żadnego ogniwa odstającego w dół.
Autel MaxiSys Ultra EV podłączony do Tesli Model 3 podczas pomiaru baterii

Werdykt był prosty: bateria w bardzo dobrym stanie, auto warte swojej ceny. Klient dostał protokół z liczbami i mógł kupować bez obaw. To jest różnica, którą daje pomiar: zamiast „wygląda dobrze i pokazuje 400 km" mamy twarde dane o jedynym elemencie, którego nie da się ocenić okiem.

Czego nie da się sprawdzić jazdą próbną

Podczas jazdy próbnej ocenisz zawieszenie, hałasy, działanie ekranu i osiągi. Nie ocenisz stanu ogniw - a to one decydują o tym, czy za trzy lata auto będzie miało zasięg zbliżony do dzisiejszego, czy spadnie o kilkanaście procent. Przy elektryku za kilkadziesiąt tysięcy złotych pomiar baterii przed zakupem kosztuje ułamek tej kwoty i zamienia najbardziej ryzykowną część transakcji w policzalny fakt.

Jak wygląda inspekcja u nas

Dojeżdżamy do auta albo umawiamy pomiar u nas w Imielinie k. Katowic. Pakiet HV mierzymy sprzętem klasy dealerskiej (Autel MaxiSys Ultra EV), pod obciążeniem, a Ty dostajesz protokół z realnymi liczbami i jasny werdykt: kupować, negocjować, czy odpuścić. Pracujemy z uprawnieniami SEP (grupy D i E) i certyfikacją do prac przy wysokim napięciu.

Wybierasz się po używaną Teslę albo innego elektryka? Zobacz usługę inspekcji baterii przed zakupem albo zadzwoń - umówimy pomiar, zanim wpłacisz zaliczkę.

Gotowy na więcej mocy?

Skontaktuj się z nami - wycenimy Twój projekt w ciągu 24h.

WhatsAppZadzwoń