Małe, tanie i zaskakująco rozsądne
VW e-Up oraz jego techniczne bliźniaki - Skoda Citigo-e iV i Seat Mii electric - to jedne z najsensowniejszych wejść w elektromobilność za nieduże pieniądze. Konstrukcja jest prosta i dopracowana, awaryjność niska, a koszty eksploatacji minimalne. Bliźniaki ze Skody i Seata produkowano krótko (2019-2021) i wyłącznie z większą baterią - technicznie to dokładnie to samo auto, więc wszystko poniżej dotyczy całej trójki.
„Prawie bezawaryjny" nie znaczy jednak „kupuj w ciemno". Także tutaj najdroższym elementem jest bateria, a różnice między egzemplarzami bywają większe, niż sugeruje cena.
Dwie generacje baterii - to dwa różne auta
- 18,7 kWh (2013-2019) - pierwsza wersja e-Upa; realny zasięg w okolicach 120-130 km latem i wyraźnie mniej zimą; dziś tylko jako ściśle miejskie auto i tylko w dobrej cenie,
- 32,3 kWh netto / 36,8 kWh brutto (od 2020, oraz wszystkie Citigo-e i Mii electric) - zasięg WLTP 260 km, realnie w okolicach 200 km w mieście; to tej wersji szukaj.
Przy oglądaniu ogłoszeń zwracaj uwagę na rocznik i pojemność jednocześnie - ceny obu generacji potrafią się niebezpiecznie zbliżać, a użytkowo dzieli je przepaść.
CCS bywa opcją - sprawdź gniazdo, nie broszurę
Rzecz, która zaskakuje wielu kupujących: szybkie ładowanie DC (CCS, do 40 kW) było w tych autach opcją dodatkową, nie standardem. Egzemplarz bez CCS ładuje się wyłącznie prądem przemiennym - w domu to żaden problem, w trasie wyklucza szybkie postoje. Otwórz klapkę i sprawdź, czy pod gniazdem AC są dodatkowe piny CCS, zamiast wierzyć opisowi ogłoszenia.
Bateria jest chłodzona pasywnie - jak w Leafie oznacza to, że historia częstego szybkiego ładowania działa na jej niekorzyść. Dobra wiadomość: mała moc ładowania DC (40 kW) sama z siebie ogranicza stres termiczny, więc dramaty zdarzają się tu rzadziej.
Pomiar SOH - nawet w „bezawaryjnym" aucie
Testowaliśmy SOH e-Upów w praktyce (przykłady wrzucamy na nasz Instagram) i obraz jest taki: te pakiety trzymają się dobrze, ale rozstrzał między egzemplarzami istnieje - i przy tak małej baterii każdy procent SOH to odczuwalne kilometry zasięgu. Pomiar diagnostyczny z BMS pokazuje dostępną pojemność, rozrzut napięć ogniw i historię błędów - dokładnie to, czego nie widać na ekranie i na jeździe próbnej.
Na co jeszcze uważać
- realna moc ładowania AC - sprawdzamy w praktyce, nie na deklaracje sprzedającego,
- akumulator 12V - najczęstsza przyczyna „elektryk nie odpala"; tani w wymianie, ale warto wiedzieć przed zakupem,
- ogrzewanie zimą wyraźnie skraca zasięg małej baterii - jeśli auto ma dojeżdżać do pracy 40 km w jedną stronę zimą, policz to z zapasem,
- hamulce - w mało używanych elektrykach tarcze korodują; rzut oka mówi dużo o tym, jak auto stało,
- historia aktualizacji oprogramowania u dealera - część problemów z ładowaniem rozwiązywały aktualizacje.
Checklista przed zakupem e-Upa / Citigo-e / Mii
- 1.Która bateria: 18,7 czy 32,3 kWh - potwierdź w danych auta, nie w ogłoszeniu,
- 2.Czy jest CCS - zajrzyj pod klapkę gniazda,
- 3.Pomiar SOH i delty ogniw z BMS - z raportem,
- 4.Skan wszystkich systemów + test ładowania AC/DC,
- 5.Stan 12V, hamulców, opon,
- 6.Jazda próbna z pomiarem zużycia energii.
Masz na oku e-Upa albo któregoś z bliźniaków? Umów inspekcję przed zakupem - dojeżdżamy do auta z diagnostyką EV i raportem na piśmie. Zobacz też pozostałe poradniki: Nissan Leaf, elektryczne BMW, Tesla i Mitsubishi.
